Pewne zwycięstwo, grad bramek i pełna kontrola wydarzeń na boisku. W obliczu naciskających w tabeli Smoków Kraków, ten komplet punktów jest na wagę złota.
Blitzkrieg w pierwszej tercji
Gospodarze wyszli na parkiet z jasnym celem: szybko zamknąć mecz. I zrealizowali go wzorowo. Już w 4. minucie wynik otworzył niezawodny Łukasz Chlebda po podaniu Piotra Ligasa. Zanim goście zdążyli się otrząsnąć, zaledwie 42 sekundy później Bartłomiej Kowalczuk podwyższył na 2:0. Szarotka narzuciła tempo, za którym gdańszczanie nie byli w stanie nadążyć.
Pierwsza odsłona to popis skuteczności Nowotarżan. Do siatki trafiali ponownie Chlebda oraz dwukrotnie Rafał Zacher, który świetnie współpracował z Adrianem Fryźlewiczem. Choć Olimpia odpowiedziała trafieniem Jana Paliwody w końcówce tercji, wynik 5:1 schodząc do szatni dawał gospodarzom ogromny komfort psychiczny.
Kontrola i pieczętowanie wyniku
Druga i trzecia tercja to już gra pod dyktando Szarotki, która mądrze zarządzała wynikiem. Zamiast forsować tempo za wszelką cenę, gospodarze punktowali rywala w kluczowych momentach. W połowie meczu na listę strzelców wpisał się Patryk Garb, a chwilę później niefortunna interwencja gracza z Gdańska poskutkowała golem samobójczym.
Trenerzy Szarotki mogli pozwolić sobie na rotację składem, co jest istotne w kontekście nadchodzących, decydujących spotkań sezonu. W trzeciej tercji swoje umiejętności strzeleckie potwierdził Mateusz Pędzimąż, dwukrotnie pokonując bramkarza gości. Honorowe trafienie dla gości w ostatniej minucie autorstwa Leszka Samsona nie zmieniło obrazu gry.
Bohaterowie spotkania
Tytuł MVP trafił w ręce Bartłomieja Kowalczuka. Na słowa uznania zasługuje również duet Chlebda-Zacher – obaj zakończyli mecz z identycznym dorobkiem (2 gole, 1 asysta), potwierdzając, że w kluczowych momentach sezonu ich doświadczenie jest bezcenne.
W bramce świetnie spisał się Wojciech Komperda, który obronił 13 z 14 strzałów (skuteczność bliska 93%). Jego spokój udzielał się obrońcom, którzy rzadko dopuszczali rywali do groźnych sytuacji. Zmiennik Paweł Fryźlewicz również zaprezentował się solidnie, broniąc 7 strzałów.
Co to oznacza dla tabeli?
Zwycięstwo to pozwala Szarotce utrzymać 4. miejsce (18 punktów) i dystans nad piątymi w tabeli Smokami Kraków (17 punktów). Do końca sezonu zasadniczego pozostały dwie kolejki. Margines błędu jest minimalny, ale forma zaprezentowana w niedzielę przy Św. Brata Alberta pozwala z optymizmem patrzeć w przyszłość. Play-offy są na wyciągnięcie ręki.
Podziękowania kierujemy również do naszego sponsora medycznego, firmy First Aid Bartłomiej Bukowski, która dbała o zdrowie zawodników podczas tego intensywnego starcia.
PROTOKÓŁ MECZOWY
Wynik końcowy:
KS Gorący Potok Szarotka Nowy Targ 9:2 JohnnyBros Olimpia Osowa Gdańsk
(5:1, 2:0, 2:1)
Bramki KS Gorący Potok Szarotka Nowy Targ:
Bramki JohnnyBros Olimpia Osowa Gdańsk:
MVP: Bartłomiej Kowalczuk (Szarotka), Szymon Chruszcz (Olimpia Osowa)