Sytuacja w tabeli
SKS Olimpia Łochów w sezonie zasadniczym idzie jak burza. Z kompletem 8 zwycięstw i bilansem bramkowym 63-28 pewnie zasiadają na fotelu lidera (24 pkt). Ich przewaga nad resztą stawki jest wyraźna, co daje im duży komfort psychiczny.
Szarotka znajduje się w zupełnie innym położeniu. Z 12 punktami zajmujemy 4. miejsce – ostatnie premiowane grą w play-offach. Sytuacja jest jednak napięta. Tuż za nami, z 10 punktami, znajduje się AZS PŁ Cochise Łódź, a Smoki Kraków mają 9 oczek.
Forma obu drużyn
Szarotka kończyła stary rok w niezłym stylu, wygrywając 4 z ostatnich 5 spotkań ligowych. Zwycięstwa z TLU Toruń (17:5 i 11:5), Smokami Kraków (8:5) oraz wygrana z bezpośrednim rywalem z Łodzi (3:2) pokazały charakter drużyny. Jedyną rysą na szkle była porażka z Regen Project Floorball Team Poznań (2:5).
Ostatnie 5 meczów Olimpii Łochów w kolei to same zwycięstwa, w tym imponujące wygrane z Poznaniem (9:5 i 10:4) oraz Smokami (8:5). Najbardziej wartościowym wynikiem jest jednak wygrana z wiceliderem, Bankówką Zielonka (4:3), co udowadnia, że potrafią wygrywać także mecze "na styku".
Pojedynek snajperów
To spotkanie zapowiada się jako pojedynek dwóch wybitnych strzelców. W barwach Szarotki prym wiedzie Łukasz Chlebda. Jego statystyki są imponujące: 26 punktów w 8 meczach, w tym aż 17 bramek. Jest on liderem naszej ofensywy. Wspierają go Konrad Pelczarski (14 pkt, 7 goli) oraz Rafał Zacher (12 pkt, 5 goli), którzy potrafią wziąć ciężar gry na siebie.
Przeciwnik ma jednak równie potężne działa. Sebastian Sternicki z Olimpii zgromadził już 20 punktów (14 goli), a Michał Skura dorzucił 16 punktów (6 goli, 10 asyst). To duet, który rozumie się bez słów.
Taktyka i kluczowe pojedynki
Kluczem do sukcesu będzie powstrzymanie pierwszej linii Olimpii i unikanie kar. Przeciwnik ma w składzie graczy takich jak Kacper Skura czy Mateusz Sadolewski, którzy potrafią wykorzystać każdą przewagę liczebną. Szarotka musi zagrać agresywnie, ale czysto. Naszą szansą jest skuteczność napastników i szybkie kontry, które w ostatnich meczach (szczególnie przeciwko Toruniowi) funkcjonowały znakomicie. Musimy zmusić Olimpię do gry w obronie, gdzie – mimo dobrych statystyk – zdarzają im się błędy przy szybkim pressingu.
Czego możemy oczekiwać?
Nie ma co ukrywać – faworytem spotkania są gospodarze. Bilans 8-0 mówi sam za siebie. Jednak unihokej to gra błędów i momentów. Szarotka jedzie do Łochowa bez presji faworyta, ale z ogromną motywacją, by udowodnić, że miejsce w TOP 4 nie jest przypadkowe. Jeśli zagramy skutecznie pod bramką rywala, zwycięstwo jest w zasięgu ręki.